Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Broń ci wzięła Dyjana, bo nie wyszło roku,
Gdyś znowu z rozkazania szlachty braciej swojej
Wziął chorągiew i służbęś przypowiedział zbroi
(Przebacz, Kupido, i tyć z łukiem chodzisz krzywem,
Trzeba się w Polszcze zgadzać z żelaznym Gradywem!),
Którą już kilkanaście - o, jak prędko lecą -
Lat piastujesz z zupełną wszytkich kontentecą.
Szczyrość, prawda a ludzkość do miłości stopnie;
Nietrwała, jeśli ją kto inszą sztuką dopnie:
Choć kto słowa uwija i w koncept się sadzi,
Piękne ziółko pokrzywka; cóż, kiedy cię zdradzi.
Lecz co dobre, to rzadkie; jeśli wierzyć chcecie,
Nic rzedszego nad człeka szczerego na świecie,
Co w przyjaźni statkuje ani stawia w karty
Wiary swej; nieprzyjaciel komu, w taż otwarty;
Dołków nie kopie, ale staropolskim śladem
Cnotą swoją uróść chce, nie cudzym upadem;
Krotce mówiąc, co wiary, przyjaźni, sumnienia
Nie wiąże od fortuny, która się odmienia,
Ani z chameleontem jaką barwę zoczy,
W taką się i on rychło sukienkę obłoczy.
Nie tknęło ciebie złoto ani obietnice,
Co ludzi pospolicie wywraca na nice;
Nie zwabiły honory ani solne żupy,
Wiary i cnoty ludzkiej łakome zakupy,
Bo czegoś się czuł godnym, dla tegoś się kłaniać,
Dla tegoś swej wolności nie chciał przecyganiać.
Nalazło i to kupców, kupców, mówię, którzy
Przyjaźń, co jej żaden człek szczerze nie powtórzy,
Z niewinnością przedawszy, gdy się ta opieka,
Gdy sam Bóg za nie walczy, patrzyli z daleka.
Takich jako w regiestrze prostaków nie kładę,
Tak i w cnotliwych, którzy zdobią zdradą zdradę;
W kim łakomstwo raz wiarę, w kim raz cnotę złomie,
Już na wieki kaleką, już do śmierci chromie;
I komu raz mamona serce scudzołoży,
Nie wierz, choć się przysięga, klnie, płacze i boży!
Rychlej panna poścignie straconego wieńca,
Niż kredytu u ludzi taki obojeńca,
Chociaż gładką wymową swe fałsze przymuśnie.
Tobie nikt, cny starosto, oka nie zapluśnie:
Nigdyś braciej nie zdradził, wspaniałymi duchy
Wszytko depcąc i złote pod cnotą łańcuchy.
Nie brałeś na ujęcie aniś swoim winem
Kupczył szlachtą; nie wiedział choć z świętym Marcinem,
Dlaczegoś ten płaszcz rzezał rodziców swych zbioru,

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Veto albo nie pozwalam - analiza i interpretacja
2  Człowiek - analiza i interpretacja
3  Twórczość Potockiego - przegląd i charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: