Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Przybrawszy dla Ojczyzny dzieci w towarzysze.
Precz tarcze, precz kirysy, precz stalone nity,
Kogo Bóg tak mocnymi opatrzy zaszczyty!
Nie mają tyla strzały w męskich rękach grozy,
Że z królem świętym rzekę, i kosami wozy
Tknione, ile cnotliwych przy rodzicu synów
Piersi podczas najgorszych na świecie terminów.
Czas odmienia przyjaciół i fortuna melna;
Twoja krew, ojcze, z tobą nigdy nierozdzielna.
Niech kto każe na skarby, sługi, mury; każ ty
Na swe dzieci: to skarby, to ludzie, to baszty!
Ten tedy widząc, że tchórz pogianów obleci,
Tak rzecze do miłych się obróciwszy dzieci:
"Pięćdziesiąt lat bez mała, moja droga młodzi,
Jakom twardego Marsa służbę wziął, dochodzi,
Jako krew hustem leję za miłą Ojczyznę,
2e mi już żadnej rany, chybaby przez bliznę,
Szabla turecka ani szwedzkie karabiny,
Łuk tatarski, moskiewskie ani rohatyny
(Z tym się pochwalić mogę przed wszytkimi śmiele)
Z przodu zadać nie mogą na skrzywionym ciele.
To herby, to są moje Śreniawy rumiane,
Z tymi z grobu na trąbę archanielską wstanę
W on popis generalny i da mi wódz święty
Niebieski indygenat za takie prezenty,
Że sławy, która i tu będzie żyła po mnie
W piersiach ludzi cnotliwych na ziemi, nie wspomnię;
Dla której, gdy się nie mógł inszym kształtem na nie
Zdobyć, spalił ktoś kościół w Efezie Dyjanie;
A gdy się i z kościołem w tymże ogniu palił,
Imię swe powtarzając, tu czyn sobie chwalił,
Chociaż się był tamten świat sprzysiągł na to, żeby
Z imieniem w tym popiele wieczne miał pogrzeby.
I mnie aż do dzisiadnia ten nagrobek czekał:
Tu Jan Lipski umierał, a nie: stąd uciekał.
Nie to żywot sto lat żyć, sto lat w ziemi gmerać,
Myśląc tylko, żeby jak najpóźniej umierać,
Zniknąć potem na wieki w ziemię się zagrzebszy;
Jeden dzień, jeden sercu wspaniałemu lepszy,
Co mu tysiąc lat da żyć na ziemi, a w niebie
Szczęśliwe, nieprzeżyte wieki po pogrzebie.
Miejcież to dziś ode mnie, moje lube dzieci,
Że jako w lichwie nigdy nie dziedziczy trzeci,
Jako zawsze przed słońcem jasna chodzi zorza,
Jako wilk na barana, tak śmierć mrze na tchórza:
Namaca go w tysiącu, dosięże go w murze,

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Człowiek – igrzysko Boże - analiza i interpretacja
2  Veto albo nie pozwalam - analiza i interpretacja
3  bibliografia



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)






    Tagi: