Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
I że sama na świecie płaciła pobożność!
Skoro spadną one mgły i blask sławy szumny,
Aż nie masz nic, aż nago więzłem się do trumny,
Jakośmy na świat wyszli, tak lężemy w grobie;
Biednej koszule sami nie weźniemy sobie,
Jeśli jej kto po martwej nie powlecze biodrze;
Lecz i tę z nas robactwo za dni kilka zedrze.
Sławę, bogactwo, rozkosz, świeckie delicyje
Lekki wiatr po znikomym powietrzu rozwije.
Gdy się znowu do ciała dusza będzie pytać
I odleżało boki swoich kości chwytać,
A człowiek pocznie takich snów uważać skutki,
Co mu znaczą, gdy straszne uderzą pobudki,
Gdzie już żaden na wieki nie uśnie po trzecie,
To się wyśni każdemu, co marzył na świecie.
Pódźcież teraz, królowie, którym wieńce drogie,
Pódźcie, książęta, którym mitry czwororogie
Czoła toczą dostojne, i wy, co nad światem
Chrześcijańskim siedzicie z biskupim prymatem;
I wy, co nad duszami, i wy, co nad ciały
Ludzkimi berła macie albo pastorały;
Pódżcie srodzy hetmani, którzy pełne grozy
Na krew, mord i głód ludzki toczycie obozy,
Z których ręku straszliwych okrutnej buławy
Wywrócone narody, ognie, gwałty, wrzawy
Niebiosa zagłuszają; pódźcie i wy, sędzie,
Kędy sprawiedliwości wasze sądzić będzie
Bóg, któremu nie trzeba świadków i przysięgi;
Obaczy wszytko z serca człowieczego księgi.
Wszyscy zgoła tam staniem, panowie i chudzi,
Gdzie nas do sądu trąba anielska obudzi.
Lecz niech się od Osmana pióro nie obłądza,
Który, kiedy tak przez sen w Kamieńcu rozrządza,
Ocknie się i, w namiocie obaczywszy słupy,
Niewesół, jakoby mu psi pojedli krupy.
Więc się chyżo porwawszy z obłudnego łóżka,
Na poły z śmiechem rzecze: i to dobra wróżka!
Jeszcze świt był opodal, jeszcze złotorody
Głowy Febus nie wyniósł z oceańskiej wody,
Jeszcze świecił pod ziemią, kędy antypodzi
(Naród człeczy, piętami w nasze pięty godzi:
Oni nam, my się im też dziwujemy wzajem,
Jakim kształtem, jakim to dzieje się zwyczajem,
Że w niebo nie przepadną, gdy od ziemie wiszą.
O czym dziś siła naszy mędrelkowie piszą;
Co głowa to inaczej, wszyscy, wszyscy rożnie,
Że ziemię jak pieczenia obrócą na rożnie,
Słońce w mecie posadzą; lecz gdzież się doliczy

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Człowiek – igrzysko Boże - analiza i interpretacja
2  Człowiek - analiza i interpretacja
3  Transakcja wojny chocimskiej – omówienie



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)






    Tagi: