Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tak skromny, tak pokorny, że wilk a wilk w jamie;
Dopieroż gdy ich w pole wytkną trzecie wici,
Przyjdzie stać na posłuchu i zmoknąć do nici;
Nuż podjazdy, nuż ona potrzeba, o której
Słuchając włosy z czapką wstawają do góry;
Gdy mu grzbiet kirys orze i jakby za winę
Szyszak perfumowaną prasuje czuprynę;
Gdy się przyjdzie narazić na kule, na strzały
I stać w miejscu cały dzień jako cel przed działy,
Patrząc, gdy drugich niosą, słysząc świst nieluby,
Oczy w górę podnosić, Bogu czynić śluby
(Stanie-ć za śmierć strach śmierci, owszem, jeszcze gorzej,
Bo sto razy umiera, jeśli tam kto tchórzy),
Nie dziw, że mierznie wojna naszym galantomom,
Którzy samym nawykszy od młodości domom,
Słuchają, rychło w polu będzie po herapie,
Rychło im kto potrzebę przyniesie na mapie:
Więc żołnierzów obmawiać i hetmanów szczypać.
Da kopę na on pobór: Długoż, prawi, sypać
Darmo będziem pieniądze? Wierę, zdaniem mojem,
Już by czas Ukrainę widzieć za pokojem!
Drugi, niegodzien kijem, mitręga, za bydłem,
Jagły mierzyć z maślonką do tarku tworzydłem,
Że wiewiórczym ogonkiem dał opuszyć kołnierz,
Aż już wąsy odyma, aż sędzia, aż żołnierz!
Wdajże się z nim w rzecz, chociaż nie był dalej bursy,
Historyje i one usłyszysz dyskursy;
Już on wiadom porohów, czajek i Kodaku,
Wiadom złotego, wiadom kuczmańskiego szlaku,
Gdzie Merło, gdzie Drzypole, gdzie w bezludnej dziczy
Sina Woda z ordami Polaki graniczy,
Wszytko wie, tego nie wie, do siebie nieborak,
Że sklep dziurawy ledwie stoi za półtorak.
Niechże się jedno jaka królewszczyzna błyśnie,
Obaczę, jeśli żołnierz przed nim się dociśnie;
Już na nie zadał, kto tam na tandecie siedzi,
Pewnie najzasłużeńszy do niej nie uprzedzi.
Nie tak było przed laty, gdzie nie pierwej młody
Do szabelki przypadał, aż od wojewody
Albo króla samego śród walnego festu
Do niej był przypasany, koło lat dwudziestu.
To ozdoba, to mu strój nad wsze aksamity!
Dotąd część domu, już był Rzeczypospolitej.
Brał i pierścień żelazny, charakter sromoty,
Który musiał na palcu swoim nosić poty,
Aż krwią nieprzyjacielską z obligu wyjęty,
Złoty już nosił sygnet i siadał z książęty;

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Człowiek – igrzysko Boże - analiza i interpretacja
2  Veto albo nie pozwalam - analiza i interpretacja
3  Wacław Potocki - życiorys



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)






    Tagi: