Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Cnotą wskórać z wielkimi nie mogący przodki
(Bo jej mało), dla biednej mącić wodę płotki?
Teć to [są] nieszczęśliwych pochlebników względy!
Teć to rady, te saki, te w odmęcie wędy
Tak brzydką na ojczyznę makułę wewlekły,
Którą ojcowie nasi w równi kładli z piekły.
Nie mógł tego ociec twój znieść, chociaż już w ziemi,
Że zawołał do siebie Michała Jeremi;
Niech za nim zdrajcy jego jednym idą cugiem
I tam się przed Minosem wytykają rugiem,
Niech ich sądzi Radamant z tak bezecnych zbrodni,
W czym panu, w czym ojczyźnie niecnotowie szkodni.
Już nie ma co brać orda; jeśli chce obłowu,
Musi siągać (jakoż też siąga!) aż ku Lwowu,
A niemal na każdy rok; czasem i Lwów miną,
Który niedługo będzie pustą Ukrainą.
Tameś znowu lat kilka, mój kochany Janie,
Strawił, dokąd łaskawej zdało się Junonie
W trwalszy cię włożyć zakon, który Bóg sam w raju
Pierwszym pisał rodzicom ludzkiego rodzaju.
Jużeś się też krwie nalał, jużeś zemścił braci
Rycersko, w tamtej świata zgubionych połaci;
Jużeś wieku ubliżył, już nadtyrał zdrowia,
Krzepło jedząc, sypiając dotąd bez wezgłowia.
Czas by zdjąć twardy kirys i gięte kolczugi,
Dosyć w sagu, już by też w todze swe posługi
Drogiej czynić ojczyźnie; i nie byłeś sprzeczny:
Szedłeś, gdzie cię prowadził ordynans przedwieczny,
W prześwietny dom Pisarskich, żebyś jedną nawą
Sławy z nim i miłości żeglował Śreniawą.
Zawarłeś był w ocean obie rzece wielki,
Skąd słońce, drobne zrazu wywodząc kropelki,
W nieśmiertelnej na nieba koronnego sfery
Tęczy prowadzić miało wasze kawalery;
Lecz gdy Bóg, który niebo, który stworzył morze,
Inaczej postanowił, człowiek nie rozporze.
Tenże Bóg zdarzyć może, skoro znowu zbierze
Tenże Potok, na tejże odmaluje sferze
Wiekopomnych dzieł twoich słońce, co się nie ćmi,
Śliczną tęczę i twymi osadzi ją dziećmi;
Czegoć życzę uprzejmie i wyglądam z dusze.
Więc skoroś się ożenił w takiej zawierusze
Wspaniałego umysłu, górnego humoru
Nie zbiją i największe przeciwności z toru,
Ale w który port sercem bohatyrskim godzi,
W ten szczęśliwie i przez szturm swej dopądza łodzi -
Nie przetoś się odmienił; nie zaraz do boku

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Transakcja wojny chocimskiej – omówienie
2  Wacław Potocki - życiorys
3  bibliografia



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: