Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Górne orły sarmackie (czary czy złe wrogi?)
Bez krwie nieprzyjaciołom rzucają pod nogi
(Zatkajcież teraz psiną, poradnicy, ucho,
Coście wtenczas nosili za Szwedkami rucho!
Dzisiaście najgrzeczniejszy i pierwszy do misy -
A przed laty łupiono z skóry takie lisy!).
Kiedy, mówię, Kozacy, Orda, Moskwa, Szwedzi,
Multan, Węgrzyn, Wołoszyn - wszytko się to scedzi
W Polskę - a co śmiertelną poraża ją raną:
W polu nużną, niestetyż, w domu rozerwaną -
Wtenczas cię było widzieć, gdyś w rozruchy one
Z bracią swą zatrzymywał rzeczy już zgubione,
I prawie w ośminastym roku swego lecie
Rządziłeś buzdyganem w tak ludnym powiecie.
Po te, po te, że sami pochwalim się, kresy
Wszytkich szwedzkich tryumfów stanęły progresy;
Skoro Forgiel spadł z Sącza, jako z wiersze żaba,
Już się on nie śmie kusić, już go nie nagaba:
Obmierzło mu Podgórze, gdzie pierwszymi między
Dał się cny Lipski poznać sowicie tej nędzy.
O, jako wiele razy w twoich cię wsiach macał!
Jak wiele razy głowę twą złotem przepłacał,
Na wszytkie twe popasy, na wszytkie, noclegi
Wyprawując po tobie nieznajome szpiegi;
Dał Bóg, że przeoczywszy na swą zgubę sidła,
Wszędzieś ich rzezał jako na ofiarę bydła.
Rosło w piersiach rodzicom od radości serce:
Kiedy wszyscy w powszechnej smutni poniewierce,
Oni szkód i niewczasów (co więc wadzi starem)
Nie czują, utwierdzeni twych cnót bezoarem.
Cieszy się zeszły orzeł, gdy mu z nową wiosną
Wypierzone nożyki i pstre cynki rosną;
Tak życzliwi rodzicy, widząc grzeczne syny,
Co dzień miodną i zbiegłe wracają godziny;
Jako zaś, z drugą stronę, kędy syn mitręga,
W pół wieku ojca starość, w pół wieku śmierć sięga.
Tak zgrzybiały Pryjamus w sławnej wojnie onej
Mężne widząc Hektory, bitne Sarpedony,
Marsowate Troile, waleczne Dejfeby,
Ciężkich łupy greckimi wracając z potrzeby,
Karmił serce pociechą cały lat dziesiątek;
Cóż, gdy się z końcem swoim nie mógł zejść początek!
Kto by mógł rzec, mój zacny starosto, w tym czasie,
Kiedy w straszliwym wojna gorzała hałasie,
Kiedy byś w niej całego nie namacał kąta,
Że się z tak złych terminów Korona wyplata?
Wziął Rusin Ukrainę, Tatarzyn się weprze

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Veto albo nie pozwalam - analiza i interpretacja
2  bibliografia
3  Twórczość Potockiego - przegląd i charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: