Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Stołeczne swoje miasto zakładał, osiedli,
Kędy Tatry Krępackie karkiem chmury bodą,
Skąd nas winną Lijeus podsyca jagodą,
Gdzie odbiegł Kunegundy Pudyk przed Tatary
(Jako żywo nie patrzy strach przez okulary,
Jemu miłość i wszytkie ustępują straty:
Kiedyż był Mars wstydliwy i wstyd marsowaty?).
Stąd jako orzeł z gniazda, koń trojański z brzucha,
Odważne kawalery (nie ujźrysz piecucha)
Wysadza na teatrum koronnego świata,
A sława nieśmiertelna pod słońce wylała.
Tuć dawne Lipie leży, tu Laskowa w boku,
Tu Rupnów i Stadniki od tego Potoku
Cugiem idą; tu Wiśnicz sławnych niegdy Kmitów,
Skąd dom zawisł Potockich także Sreniawitów.
Mstów i Przyłęk tu leżą, Lasocice, i te
Po ścianach malowane, po wietrznikach ryte
(O, jakoż ziemskich rzeczy stopień bardzo śliski!)
Prezentują starzałej Drużyny ogryzki.
Tu on sławny Lubomierz smutną skargę stawia,
Że musi ustępować grabstwu z Jarosławia.
Tym ci traktem, na którym widzim i Pisary,
Kilkaset rodowitych domów szlachty starej
Aż do Śląska się ciągnie, Kraków w ręce prawej
Minąwszy; wszytkie herbem szczycą się Śreniawy,
I choć się dzisia w różne dziedzictwa rozsuły,
Zbywszy panów, wsi swoje trzymają tytuły.
Tak ci się to przed laty, tak trzymali siebie,
Których krew jednym herbem wiązała w potrzebie,
Że na jednym zagonie radzi by się wszyscy
Zmieścili; jakoż sercem nie mieli być bliscy?
Stąd swój tytuł Drużyna bez wątpienia wzięła,
Że wierne druhy jednym charakterem spięła.
Miłość twoja przeciwko rodzicom twej żony
I we mnie budzi afekt chęci nieskończonej,
Którym ci tę ofiarę - nie prę się, że chuda -
Palę: na znak wzajemnej miłości feuda.
[..................]
Wiem ja, że nie bez wstydu z strony to obojej
Tak w oczy chwalić, jako słuchać chwały swojej,
Aleć mnie miłość twoja, ciebie niech odwstydzi
Prawda; boć to przyznaję, co świat w tobie widzi;
Chyba jeśli kto ślepy albo będzie głuchy,
Lub domator, bo świata odsądzam piecuchy:
Komu oczy cebulą zazdrość opaskudzi,
Słońca widzieć nie może, a ma widzieć ludzi?
Skoro z cieniów domowych wyszedłeś, najpierwej
Udałeś się do dworu sarmackiej Minerwy,

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  bibliografia
2  Veto albo nie pozwalam - analiza i interpretacja
3  Twórczość Potockiego - przegląd i charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)






    Tagi: