Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
I stanąwszy nad ona przerwą niedojżraną,
Kiwa głową; toż do tych, co nakoło staną:
"Kto kował te kamienie? kto skały obrywał?"
"Bóg!" - rzeką. "Słuszna i On żeby ich dobywał!
Co ręka zbudowała, ręka psować może,
O roboty się człowiek niech nie kusi boże!"
Z tym, jakby mu w gębę dał, rzuci nazad wodze,
Kędy stała ormiańska cerekiew przy drodze
A że była drewniana, każe ją zapalić,
Z czym żeby się też było, wróciwszy, pochwalić;
Gniewa się niesłychanie, szaleństwa mu blisko,
Kiedy takie uczyni z siebie pośmiewisko.
Nie patrzy drogi, prosto ciągnie przez manowce,
Gdy z daleka na stronie obaczy Paniowce,
Pałac raczej niż zamek, bez wszelkiej obrony
I niskim tylko murem wkoło otoczony
Dla ordy i podolskich opryszków rozpusty;
Podczas tak wielkiej wojny został prawie pusty.
Jan Potocki, bracławskim bywszy wojewodą,
Uwiedziony natury i miejsca swobodą,
W mili go od Kamieńca, od Chocima w mili
Postawił; ani działa, ani ludzie byli
Oprócz czterdziestu chłopów, którzy się tam sami
Z dobytki i z swoimi zawarli owcami;
I ci murów nie bronią, prócz, kędy mógł który,
W różne się z samopały poskradali dziury,
Śmierć przed oczyma mając, atoli umierać
Bez pomsty by nie chcieli; tym barziej nacierać
Osman każe, że mury widzi bez obrońcę,
Że się ku zachodowi pobierało słońce.
Już działa zatoczono: i tylko co palić,
Tylko bramę do góry nogami obalić,
Bo ją przecie zamknęli, obaczywszy Turki,
I pod wrota naprędce stawiali podpórki,
Kiedy pop ruski z okna kościelnego sparza,
Co stał na rogu muru, pod zawój puszkarza.
Skoro ten padł, drugi się koło dział zakrzątnie,
Ale i tego zaraz nasz bajtko uprzątnie,
Trzeciego już nie było. Czyli się bał? czyli
W onej drodze z Osmanem ci dwaj tylko byli?
I owi też chudzięta, kędy się zdarzyło,
Strzelali i piąci tam semenów ubyło
Cesarskich, i sam, kiedy nieostrożnie stanie,
O mało go chłop głupi po złotym kaftanie
Nie namacał, gdy mu się w onej kupie błyśnie;
Tylko mu szybka kula koło uszu świśnie.
Tedy w ziemię plunąwszy, zażarty pohaniec
Obróci ku Chocimiu i, acz o sam Żwaniec
Ociera się, do mostu prosto koniem sunie,

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Twórczość Potockiego - przegląd i charakterystyka
2  Człowiek – igrzysko Boże - analiza i interpretacja
3  Człowiek - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)







    Tagi: