Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Żeby, w lasach przypadszy gdzie Kamieńca blisko,
Upatrzywszy pogodę, w tamto odchylisko
Nagnał Turków, osiadszy szturmującym tyły,
I będzie tamtym ludziom jego przyjazd miły:
By snadź nie rozumieli, że nas tu już zgładził;
Przeto się do Kamieńca z wojski przeprowadził.
Cztery potem tysiące obiecuje za nim
Wyprawić dragoniji; jeżeliby na nim
Wyjechali poganie, co bywa (strzeż Boże!),
Zastawić się przy ogniu, dawszy mu znać, może;
A hetmań z komunikiem bez wszelakiej myłki,
Zostawiwszy piechoty, przybędzie w posiłki.
Koło czego kiedy się Lubomirski krząta,
Ledwo się Turkom z saku Sieniawski wyplata:
Bo pół drogi nie uszedł, gdy od przedniej straże
Leci Wrzeszcz i Osmana nad głową pokaże;
Chrust ich tylko i lasek tak niewielki dzielił,
Co go na cztery razy z łuku kto przestrzelił.
Uciec i wstyd, i trudno także pola stawić;
Czasu nie masz rozmyślać i długo się bawić.
Toż za najbliższą górę, od Chocima w mili,
W prawą stronę wojsko swe Sieniawski zachyli,
Porozsadzawszy szpiegi tu i ówdzie, wszędy
Na wszelkie okazyje pilne mając względy;
Nie wie, co Osman robi, czego się tu tłucze
I na co po Zadniestrzu składa one klucze.
Bo ten, jako się rzekło, już pełen nadzieje
Na podolskie powiaty pisze przywileje,
Już, z najbliższej Kamieniec obaczywszy góry,
Ledwie lotem do niego nie wyskoczy z skóry:
W szczerej równi, bez murów i bez wałów, nagi.
Toż do swego wiernego rzecze janczaragi:
"Ten li to jest Kamieniec, na który tak bardzie
Każe giaur? więc mu go, ku hańbie i wzgardzie,
Opasawszy łańcuchem, krom działa, krom miny
Obalę i na drobne obrócę ruiny!"
Rzekł; a zaraz kilkuset na rumakach lotnych,
Skąd by przystęp najlepszy, wyprawi ochotnych,
I inaczej do siebie nie każe im wracać,
Aż albo miasto ubiec, albo bram pomacać.
Lecą ci jako z proce, zalśnieni masłokiem,
I skoro trzecim tylko przepaść mieli krokiem
W skarpę one bezdenną i, miasto zdobyczy,
Na wieczną drogę duszę napoić w Smotryczy,
Wzdzierają nazad cugle; lecz to późno było,
Bo ich tam kilkanaście śmielszych przemierzyło.
Z tym drudzy do cesarza powracają dziwem,
Na który i sam krokiem bieży ukwapliwem

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Wacław Potocki - życiorys
2  Transakcja wojny chocimskiej – omówienie
3  Człowiek - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: