Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Gdy drudzy jedli, pili, on połykał ślinki,
Nie mógł na twardej ręce jego wykołatać
Wstyd, i zimno, żeby był suknię dał załatać.
Ten płochego pospólstwa faworem odęty,
W niebo pluje i stawia z tablatury pięty.
Drugi karmi i poi, trąbi, bębni, skrzypie,
Wioskę przedą ojcowską, a pieniądze sypie;
Nie wie tego, że jako wicher niewidomy,
Porwawszy na powietrze leda wiecheć słomy,
Nie tylko razem puści, lecz tymże zawodem
W błoto wmiece i lada opaskudzi smrodem.
Póki psu chleba dajesz, tobą się opieka;
Przestaniesz, da kto więcej: kąsa cię i szczeka;
Dopieroż, gdy mu język zazdrości wścieklina
Odbierze: co do gęby przyniesie mu ślina,
Wszędzie żuje o tobie za twoje wygody;
W łyżce by cię, gdyby mógł, rad utopił wody.
Ten ci statek pospólstwa i kuflowa łaska:
Jeśli nie lejesz, zaraz idzie do dyjaska.
Ów językiem wykrętnym i goli, i strzyże:
Kogo rano ukąsił, wieczór go zaś liże;
Nieprzyjaciel mej sprawie, przyjaciel osobie,
Niech go kat i z przyjaźnią taką weźmie sobie!
Ratusze mu warstatem: tam, jako na targi
Szewcy boty, przedajne i on niesie wargi;
Jako różą na oset, tak wzajem gotowy
W oset przetworzyć różą wykrętnymi słowy.
Krwią tchnie nasz Osman i choć orlim spadał lotem,
Jednako swym i cudzym pogardza żywotem;
Nie może się ukoić, choć fortuna przeczy,
I tylko naszą zgubą serce swe poleczy;
Już sto stracił tysięcy pod Chocimem ludzi,
Wżdy w nim dotąd gorliwej żądze nie wystudzi
Uroszczona nadzieja, że po piersi aże
We krwi naszej jego się arabczyk umaże.
Nazbyteś, Herkulesie, nazbyt śmiały, wierę,
Gdy się kwapisz piekielną nawiedzić megierę.
Slepyś, że nas i śpiących, i czujących do niej
Każdy dzień i godzina, i minuta goni?
Strasznym pędem lecimy w otchłań śmierci srogiej,
Jeszcze, głupi, szukamy prostszej do niej drogi!
Nie rwij się, będziesz tam wczas, zajedziesz i szłapią,
Kędy szaleni cwałem do zginienia kwapią.
Niechajże drugich sława po kończynach świata,
Po narodach, po miastach, po powietrzu lata;
Niech morze krwią rumieni; niechaj z ludzkich trupów
Równe sypie mogiły Alcydowych słupów;
Niech mu zamki i boskie stawiają kościoły;

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Transakcja wojny chocimskiej – omówienie
2  Człowiek - analiza i interpretacja
3  Twórczość Potockiego - przegląd i charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: