Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozum ludzki sam, mądry, spraw twych, Budowniczy?),
Jeszcze się, mówię, gwiazdy na swych sferach gniotły,
Gdy uderzyć pobudkę każe Osman w kotły,
Oraz baszę i wszytkie obwieszcza wezyry,
Ordom, na pewne miejsce zegnawszy jasyry,
Drogę sobie zajść każe, więc działa burzące
I potrzeby gotować szturmom należące.
Husseim i Dilawer z swym się komunikiem
Ze zwykłym wieszać będą po górach okrzykiem,
Żeby zaś Lubomirski nie chciał zabiec wcześnie
Osmanowej radości, którą widział we śnie.
Co wszytko skoro wedle myśli swej obradzi,
Na ostatek swych wróżków do siebie sprowadzi,
Naprzód im sen, potem swą imprezę pokaże
I o przyszłym sukcesie upewniać się każe.
"Nie czekaj - starszy z onych masłoczników prawi -
Żeć przez nas co inszego Mahomet objawi;
Ten zdarzy, coc się śniło, żeć się i powiedzie,
I będziesz dziś w Kamieńcu pewnie na obiedzie;
Niskie nasze supliki i pokorne modły
Doszły go i niebiosa na koniec przebodły."
A tu Osman: "O moi kochani biskupi!
Prawdziwieć już drugi raz nie będę tak głupi,
Żebym tam sobie pewnie miał obiecać gościć,
Gdzie mnie nie zaproszono; dosyć już raz pościć,
Na wasze upewnienie jakom pod Chocimem
Ślubił, prócz żem giaurskim nasycony dymem;
Przeto się dziś bez swego nie puszczę kucharza,
Nie zawszeż się, nie zawsze taki bankiet zdarza,
Na który cię proszono, choć bębnią, choć trąbią;
Dopieroż nie chodź, kiedy na cię nie zarąbią;
Często nożem, na cudze umytym biskokty,
Chleba nie jadł pasożyt i dłubał paznokty
Miasto zębów; nieraz spać bez wieczerzy chodził,
Gdy swojej nie gotując, kto na cudzą godził."
Na tych rozmowach, które poświadczają jedni,
Drudzy przeczą, czas trawił, aże się rozedni;
Zda mu się, że noc roście, i każdego pyta,
Jeżeli się dzień robi, jeżeli już świta.
W tym wszytkie topi zmysły, choć mógł jeszcze leżeć,
Żeby jako najrychlej Kamieniec ubieżeć.
A już też rzadkie i to w poły przygaszonym
Światłem gwiazdy bleszczyły po niebie przestronym,
Których złoty Lucyfer, rozpuściwszy buje,
Rozstrzelane po sferze ogarki zajmuje;
Już nie ma zwyciężona noc władzy nad światem,
I Febe złotoroga kryje się przed bratem;

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  bibliografia
2  Twórczość Potockiego - przegląd i charakterystyka
3  Transakcja wojny chocimskiej – omówienie



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)






    Tagi: