Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Nie ruszą; na zmyślonym skoro karteluszu
Dekret w rzeczy hetmański herszt onej gawiedzi
Przeczyta, toż do mordu! Strumieniem się cedzi
Krew niewinna tych ludzi; niebiosa przenika
Żałosny krzyk i tronu boskiego się tyka,
Pomsty woła! Lecz na to wszytko hultaj głuchy:
Jeden wzajem drugiemu dodawszy potuchy,
Siecze, rąbie bezbronnych; kole i krew leje,
Nie dba na płacz, na modły, ba, gorzej srożeje.
Skoro wytnie mężczyzny i położy śniatem,
Na białą płeć i starców obciążonych latem
Wywrze wścieklinę ślepą; jako nieme głąbie
Równo dziady z babami w krzywe karki rąbie;
Na łeb drugich zrucano z chocimskiego mostu,
Kędy już ani maści, ani żywokostu
Potrzeba, bo każdy z nich, nie bywając na dnie,
Po hakach się w kawałki roztrzęsie szkaradnie.
Dziewki, biednych rodziców nieszczęśliwa piecza
(O, jakoż często błądzi opatrzność człowiecza!
Kiedy znika nieszczęściu, nierówno go głębiej
Ślepy strach w niespodziane nagania przerębi),
I te się przed pogaństwem ukrywając z świętą
Czystością, padły dzisia na żądzą przeklętą:
W oczach ojców i matek albo na umarłem
Ich ciele postradały czystości i z glarłem.
Tak więc owca, gdy do psa przed wilkiem uciecze,
Na myśl jej to nie padnie, że się i pies wściecze;
Tak bojąc się nieboga wilków i niedźwiedzi,
W garło śmierci i swojej wlazła samojedzi.
Oddzierano od piersi niemowiątka ssące
I bez wszelkiej litości, na co matki drżące
Z okrutnym serca bólem poglądać musiały,
W drobne kęsy o twarde roztrącano skały.
Pełno krwie, pełno wszędy konających steku.
Godna robota, wierę, chrześcijańskich ręku!
Na koniec się w posoce uszargawszy po pas,
Zostawują trupy psom i krukom na opas,
Zrabują, co tylko jest, i pełni korzyści
Wracają, jakby Turka znieśli, chłopi czyści!
Rzecz tak haniebną skoro Lubomirski słyszy,
Wszytkim milczeć rozkaże i chce to mieć w ciszy:
"Niechaj Chodkiewicz sprawy tak szkaradej nie wie,
Gdyżby na miejscu umarł bez wątpienia w gniewie
(Kolerze był podległy starzec ten z natury);
Pewnie by do jednego kazał wiesić ciury."
Tak mówił Lubomirski i sam nie bez gniewu
Każe z nich kilkunastu wnet przysądzić drzewu,

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Człowiek - analiza i interpretacja
2  bibliografia
3  Twórczość Potockiego - przegląd i charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: