Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
I Osman też już przebył z Dunajem Sylistry,
Wielkie wołoskich ludzi zgarnęło się mnóstwo,
Opuściwszy majętność i dom, i domostwo,
Żony tylko a dzieci, a co droższe sprzęty
W taką burzą, w tak straszne wywieźli odmęty.
Wolą się pod fortuny naszej cieniem tulić
Niźli szable z pogany na chrześcijan spólić;
Wolą cierpieć głód, niewczas, zimno, poniewierki,
Wyglądając w tym polu obojętnej bierki
Marsa krwawego; wolą na ostatek ginąć
Niż się wiecznie w pogańskiej niewoli ochynąć.
Więc pod górą, na której zamek stoi stary
Chocimski, ubożuchne rozbiją kotary.
Czekający o wodzie i suchara skórze
Dekretu, jaki o nich napisano w górze;
Bo dla ubóstwa, które zwykło cnocie wadzić,
Nie mogli się nikędy do miasta wprowadzić.
Ktoś, ale nie możono dopytać się, kto by
Był tym ktosiem, chociaż go wszelkimi sposoby
Szukano, człek bezbożny i zdrajca wierutny,
Głos po naszym obozie rozsiał tak okrutny,
Że hetmań z komisarzmi w skrytej zawarł radzie
Wyciąć Wołoszą, co nam tu siedzi na zdradzie;
Bo ledwie co pomyślim, wszytkiego docieką,
Wszytko przez pobratymy do Turków wywleką;
Żaden fortel nie płuży, żaden do efektu
Nie przyjdzie; więc tych frantów zgolić bez respektu,
Wyjąć węża z zanadrza i tę wesz z kołnierza.
Takie echo kiedy się po wojsku rozszerza,
Zaraz i wódz gotowy z tejże wyszedł kuźni.
Tedy wszyscy ciurowie i pachołcy luźni,
Widząc, że grzech takowy bez pomsty uchodzi,
Im się nań większa kupa, większa liczba zgodzi,
Wprzód się schodzą na bazar, gdzie zażywszy gochy,
Bieżą znosić hultaje niewinne Wołochy,
Którzy Polaki widząc i swoje patrony,
Do żadnej się chudzięta nie biorą obrony.
Rzucą szable na ziemię tym katom pod nogi;
Nie wiedzą, przez co padli na tak straszne wrogi;
Nieba, ziemie i wszytkich związków ludzkiej wiary
Wzywając, o przyczynę pytają tej kary.
Bogiem świadczą niewinność; toż przez wszytkie względy,
Przez spólnej chrześcijańskiej religiej obrzędy
Płaczą, żebrzą litości, proszą krótkiej zwłoki,
Żeby łzami podobno ruszyli opoki;
Jeżeli już umierać muszą od ich ręki,
Żeby dzieci i małe obłapili wnęki.
Ale serca stalnego, zakamiałych uszu

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Wacław Potocki - życiorys
2  Człowiek – igrzysko Boże - analiza i interpretacja
3  Twórczość Potockiego - przegląd i charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)







    Tagi: