Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Ale po lepszych w Wilnie tańcują niedźwiedzie.
Takie wilcy w gromniczny czas, mrozem przejęty,
Takie wydają świnie zawarte koncenty,
Łagodną symfoniją tak ślusarz pilnikiem,
Tak osieł swoim cieszy ludzkie ucho rykiem.
Przy tym dzyngi, piszczałki, flet, kobza i z drumlą;
Daleko piękniej gęsi gędzą i psi skomlą.
Jakby drapał po sercu, tak tam była groźna,
Gdy się czwarzyć poczęła, kapela przewoźna.
Że się bydło wspomniało, więc o nim do końca
Powiem. Kiedybym spytał gorącego słońca,
Jeśli go tylo w kupie z ognistego wozu
Widziało, co dziś Osman zegnał do obozu,
Przyznałby mi to pewnie Febus złotowłosy,
Że jako rozpostarto nad ziemią niebiosy,
Jako on dawno snuje swojej sfery wydział,
Takiej liczby stad i trzód w gromadzie nie widział.
Mułów naprzód i osłów z różnymi ciężary,
Potem cielców ćma sroga zaprzężonych w kary.
Nuż tak straszna armata, gdzie i po stu wołów
Jedne sztukę ciągnęło; cóż kule, cóż ołów!
Wszytko to swym taborem, jako się już rzekło,
Kilka mil za wojskami powoli się wlekło.
Porożyste bawoły, barany i kozły,
Krowy, których cielęta na wozach się wiozły,
Owiec i bierek trzody nie zmierzone okiem
Razem pasły, razem szły, ale wolnym krokiem.
Nuż maży, które rzeczy potrzebne do żydła
Wiozły, co miały w jarzmach robotnego bydła!
Gdzie faryna i szorbet, i kaffa, co spumy
Trawi w człeku, i we pstrych farfurach perfumy.
Tak się Osman opatrzył prowijantem sporem,
Bojąc się, żeby Polska pospołu go z dworem
Głodem nie umorzyła. Czyli słyszał, że tu
Ryż się nie rodzi, nie masz kaffy i szorbetu?
Chleb a piwo - to żywioł; tłuste mięso z chrzanem,
Gdy zdrowie jest, bez pieprzu, bez cymentu panem.
Jakoż, byśmy się chcieli rozgarnąć w tej mierze,
A na wieki z tym wszytkim uczynić przymierze,
Czego nam niebo i ta ziemia, co nas rodzi,
Nie dała, dłużej byśmy i starzy, i młodzi
Żyli i każdy by z nas trzech Węgrów przesiedział
Na świecie. Mądryż niebo uczyniło przedział,
To wszytko dawszy, czego potrzebował który
Naród, wedle kompleksji i swojej natury.
Nikt do nas, my na wszytkie posyłamy światy
Po trunki, po korzenia, szkiełka i bławaty;

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 - 


  Dowiedz się więcej
1  Veto albo nie pozwalam - analiza i interpretacja
2  słowniczek
3  Wacław Potocki - życiorys



Komentarze
artykuł / utwór: Transakcja wojny chocimskiej - Wacław Potocki (fragmenty)







    Tagi: